Wracamy z kolejną porcją wrażeń!
Genua ma w sobie coś wyjątkowego – wąskie uliczki, stare kamieniczki i labirynt, w którym co chwilę odkrywamy coś nowego. Zaglądamy do portu, podziwiamy widoki i oczywiście testujemy włoskie lody
(spoiler: są genialne!).
A że wszędzie jest pod górkę, to przy okazji robimy formę
(szczególnie pokój 319
).
I spokojnie – mimo miliona uliczek nie da się tu zgubić… gdyż wszystkie drogi i tak prowadzą do fontanny na Piazza De Ferrari.![]()
![]()
Nasz wyjazd to nie tylko zdobywanie doświadczenia zawodowego i zwiedzanie, ale też prawdziwy teamwork – z każdym dniem coraz lepiej się rozumiemy i budujemy relacje. Po drodze świętowaliśmy też urodziny dwóch uczestniczek
– emocje tego wieczoru pozostaną z nami na długo… kto był, ten wie.![]()
